Biznes

Czytelnictwo w Polsce znowu spada. Branża poligraficzna liczy jednak na dobre zyski

Redakcja Cracovian.pl
Maj 11 2016

Ze wstępnych danych Biblioteki Narodowej wynika, że odsetek osób, które nie przeczytały ani jednej książki, wzrósł w 2015 roku do 63 proc. Mimo to drukarnie zajmujące się drukowaniem książek, czasopism i albumów liczą na kolejne zwyżki zysków. W 2015 roku przychody i zyski Kompapu, właściciela drukarń BZGraf i OZGraf w Olsztynie i Białymstoku, wzrosły dwucyfrowo.

– Z jednej strony można powiedzieć, że nie jest łatwo, bo czytelnictwo spada, ale z drugiej strony branża ostatnio bardzo dużo zainwestowała, mówi się o kilkuset milionach euro – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Waldemar Lipka, prezes spółki Kompap. – Mówię o druku dziełowym, który jest naszą domeną. Na podstawie wyników, jakie uzyskujemy, można powiedzieć, że jest dobrze, aczkolwiek jest to rynek bardzo trudny i trzeba ciężko pracować.

Kompap w 2015 roku zwiększył przychody o ponad 11 proc. W I kwartale tego roku wzrost wyniósł 16 proc. O 5 proc. zwiększył się w tym czasie skonsolidowany zysk brutto ze sprzedaży.

– Optymistycznie patrzę na rynek, nawet jeśli chodzi o czytanie, ponieważ jest różnica między kupowaniem książek a ich czytaniem. Jak każdy by popatrzył na swoje zbiory, to okazałoby się, że 80 proc. z nich jest nieprzeczytanych. Ludzie kupują książki, ale nie zawsze je czytają. My jeszcze jesteśmy w bardzo newralgicznym segmencie, a mianowicie albumów i książek na prezenty – mówi Waldemar Lipka.

Ze wstępnych danych udostępnionych przez Bibliotekę Narodową wynika, że w 2015 roku czytelnictwo znowu spadło. 63 proc. Polaków nie przeczytało ani jednej książki; dwa lata wcześniej było to 58,3 proc. Polaków.

Mimo to wyniki Kompapu rosną. Nie tylko dlatego, że drukuje książki kupowane na prezenty, lecz także z powodu kontraktów zagranicznych. W I kwartale skonsolidowane przychody z działalności produkcyjnej, obejmującej sprzedaż gotowych książek, katalogów, czasopism i innych artykułów poligraficznych, przekroczyły 15 mln zł (rok wcześniej było to 13,1 mln zł). Sprzedaż zagraniczna do blisko 20 krajów europejskich na koniec ubiegłego roku odpowiadała za jedną piątą przychodów grupy.

Kompap zajmuje się także produkcją specjalistycznych artykułów papierniczych i biurowych, np. kopert utajnionych czy rolek do bankomatów z nadrukiem.

– Nasza pozycja nie powinna być gorsza niż do tej pory. Jeśli popatrzymy na przychody, to jako dwie drukarnie przy ponad 60 mln zł przychodów plasujemy się w pierwszej dziesiątce. Jeśli popatrzymy na naszą ocenę wśród wydawców, to tutaj jest bardzo dobrze, bo jesteśmy od kilku lat w pierwszej trójce. To nie powinno się zmienić, będziemy nad tym pracowali – zapowiada prezes spółki.

Przyszłością rynku jest druk cyfrowy, jak jednak podkreśla Lipka, na razie branża skupia się na druku offsetowym. Grupa rozważa jednak zakup maszyn do druku cyfrowego w przyszłości.

– Teraz branża drukuje przede wszystkim w systemie offsetowym, ale wiele mówi się o druku cyfrowym. Oczywiście jest to przyszłość, przyglądamy się, rozmawiamy ze wszystkimi graczami, zastanawiamy się nad zakupem systemu do druku cyfrowego. Niemniej jednak uważamy, że offset będzie najważniejszą metodą, jeśli chodzi o druk i technologię – ocenia Waldemar Lipka.

Źródło: newseria.pl

 

Udostępnij